100 Najlepszych KAWAŁÓW 😂 Mega dawka śmiechu!

Najlepsze kawały w jednym miejscu!

W tym odcinku czeka Cię prawdziwa uczta śmiechu! 😂 Zebraliśmy aż 100 najlepszych kawałów, które rozbawią Cię do łez. To potężna dawka humoru, która idealnie sprawdzi się na każdą okazję. Od klasyków, które każdy zna, po zupełnie nowe perełki – to zestawienie to absolutny hit! 😄

Ten film to idealna mieszanka humoru – od zabawnych sytuacji małżeńskich, przez szkolne wpadki, aż po codzienne absurdy. Przygotowaliśmy taką ilość żartów, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jedno jest pewne: czeka Cię gwarantowany śmiech przez cały odcinek! 🤣

W tym filmie znajdziesz m.in.:

  • 👉 zestawienie 100 najlepszych dowcipów, które podbiły Internet 😅
  • 👉 zabawne sytuacje z życia wzięte podane w mistrzowski sposób 😂
  • 👉 humor małżeński, rodzinny i sytuacyjny w najlepszym wydaniu 😉
  • 👉 i kilka bonusowych żartów o Jasiu i teściowej, których nie można pominąć! 😆

🎧 Nasza lista 100 kawałów to idealny materiał do słuchania w tle – w pracy, w domu czy też w aucie. Kilka minut czystego relaksu, a przede wszystkim potężna porcja dobrego humoru gwarantowana!

👇 Kliknij poniżej i sprawdź 100 najlepszych kawałów – przygotuj się na salwy śmiechu!

Nie możesz przegapić także naszych najlepszych klasycznych dowcipów 👇

Nietypowa noc małżonków – spróbuj się nie zaśmiać 🤣

TOP kawały do słuchania w aucie i w domu 😂

Górnicy, górale, wędkarze i inni 😂NAJLEPSZE żarty do słuchania 😁

Do słuchania w tle polecamy także DISCO SKŁADANKĘ!

czytaj dalej

Najzabawniejsze kawały do słuchania! 😂 Mega mix śmiesznych żartów 🤣

Najlepsze kawały do słuchania!

W tym odcinku czeka Cię prawdziwa uczta śmiechu! 😂 Zebraliśmy dla Ciebie mega mix śmiesznych żartów, które idealnie sprawdzą się jako poprawiacz humoru w każdych okolicznościach. To zestawienie najlepszych dowcipów o małżeństwie, relacjach oraz codziennych sytuacjach, które rozbawią Cię do łez. Jeśli kochasz dobre kawały do słuchania, ten odcinek jest właśnie dla Ciebie! 😄

Ten film to idealna mieszanka humoru – od niespodziewanych zwrotów akcji, przez zabawne małżeńskie dialogi, aż po totalnie zaskakujące puenty. Każdy dowcip to inna historia, ale wszystkie mają jedno wspólne: gwarantowany śmiech! 🤣

W tym filmie znajdziesz m.in.:

  • 👉 najśmieszniejsze sytuacje z życia wzięte, które rozbawią każdego 😅
  • 👉 zabawne potyczki słowne, w których jedna ze stron zawsze wygrywa 😂
  • 👉 historie o parach, które po latach wciąż potrafią się zaskoczyć 😉
  • 👉 i kilka bonusowych żartów o Jasiu i teściowej, których nie da się zapomnieć! 😆

🎧 Nasz mega mix to idealne kawały do słuchania w tle – w pracy, w domu czy też w aucie. Kilka minut czystego relaksu, a przede wszystkim dobrego humoru gwarantowane!

👇 Kliknij poniżej i sprawdź ten mega mix śmiesznych żartów – przekonaj się, który z nich zostanie Twoim ulubionym!

Zobacz także:

Maraton Śmiechu: 30 Minut Żartów, Które Poprawią Twój Dzień 🤣

Co pielęgniarka ma do zaoferowania❓ Śmieszne kawały o lekarzach i pielęgniarkach 🤣

30 żartów o BUDOWLAŃCACH 👷‍♂️🛠️ Co zaproponuje budowlaniec prostytutce? 😂😅

czytaj dalej

Najlepsze kawały o Jasiu i nie tylko!🤣

Najlepsze śmieszne kawały o Jasiu 2025!

W tym odcinku czeka Cię prawdziwa uczta śmiechu! 😂 Zebraliśmy kilka genialnych dowcipów o Jasiu, jego spostrzegawczości oraz codziennych sytuacjach, które rozbawią Cię do łez. A historia o tym, na czym Jasiu przyłapał wujka z ciotką? To tylko jedna z wielu perełek, które usłyszysz! 😄

Ten film to idealna mieszanka humoru – od dziecięcej szczerości, przez zabawne nieporozumienia rodzinne, aż po totalnie zaskakujące puenty. Każdy dowcip to inna historia, ale wszystkie mają jedno wspólne: gwarantowany śmiech! 🤣

W tym filmie znajdziesz m.in.:

  • 👉 jak Jasiu „podsumował” to, co zobaczył u wujka i ciotki 😅
  • 👉 Jasia w szkole, który swoimi odpowiedziami zaskoczył nauczycielkę 😂
  • 👉 rozmowy z rodzicami, w których Jasiu wykazał się sprytem 😉
  • 👉 i kilka bonusowych żartów o teściowej i blondynkach, których nie da się zapomnieć! 😆

🎧 Idealny do posłuchania w tle – w pracy, w domu czy też w aucie. Kilka minut czystego relaksu, a przede wszystkim dobrego humoru gwarantowane!

👇 Kliknij poniżej i sprawdź, jak zakończyła się historia z wujkiem – oraz inne równie zabawne kawały z tego odcinka!

Koniecznie zobacz także kawały o innej tematyce 👇👇

Górale podczas rozwodu 🤣 Mix żartów, który poprawi Ci humor w 5 sekund! 😅

Rodzice w pozycji 69 – co na to Jasiu? 🤣 Żarty o Jasiu dla dorosłych 😃

Co zięć powiedział o teściowej❓ 1 GODZINA kawałów 🤣

czytaj dalej

Kawały o teściowej

Rozmowa telefoniczna dwóch kolegów stolarzy:
– Cześć, co robisz?
– Krzesło dla teściowej.
– A dużo Ci jeszcze zostało do zrobienia? Może na flaszkę wpadniesz?
– Ok. Nie ma problemu. Podłączę tylko przewody i jestem…


Do Kowalskiego przyjechała teściowa:
– Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!!!
– Niech się mamusia tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!


Co to jest: 30 żabek i ropucha?
– Teściowa wiesza firanki.


Jakiś facet biegnie za jakąś kobietą i wali ją dechą po głowie. Inny gość, który to widział mówi do niego:
– Co ty robisz?
On odpowiada:
– To moja teściowa!
Tamten krzyczy:
– No to kantem ją, kantem!!!


Odbywa się rozprawa w sadzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Sędzia pyta, co oskarżony ma na obronę.
– Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóź i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce, i upadła na nóź… i tak siedem razy.


Do lekarza przychodzi facet:
– Panie doktorze od kilku dni mam ten sam koszmarny sen: po pokoju goni mnie teściowa z krokodylem. Nie mogę zapomnieć tego śmierdzącego oddechu, koślawych żółtych zębów…
– No, to faktycznie wygląda bardzo groźnie – przerywa lekarz.
– No właśnie. A krokodyl wygląda jeszcze groźniej.


Do rodziny przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje usiąść na kolanach.
– Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku.
– Dlaczego?
– Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę.
– Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieśli.


Moja teściowa złamała ostatnio nogę. Z braku miejsc na ortopedii postanowiono, chwilowo, umieścić ją na oddziale dla ludzi w śpiączce. Po godzinie większość pacjentów uciekła, nie mogąc dłużej znieść jej pie*dolenia.


Do domu wpada uradowany mąż.
Mówi do żony:
– Kochanie wygrałem w totka.
Żona siedzi cicho i nagle mówi:
– Mamusia nie żyje.
Na to mąż krzyczy z radości:
– Ja pie**olę kumulacja!


– Kogo będą chować? – pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.
– Teściową tego z psem…
– A na co zmarła?
– Zagryzł ją ten wilczur…
– Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa…
– To ustaw się pan na końcu kolejki


Kowalski pyta szefa:
– Da mi szef urlop? Teściowa przyjeżdża.
– Nie ma mowy.
– Wiedziałem, że z szefa dobry człowiek.


Rozmawia dwóch kolegów:
– Podobno przestałeś pić?
– To dzięki teściowej, stale widziałem ja potrójnie!


Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia. Pierwsza była żona Kowalskiego, która poprosiła o przywiązanie do tyłka poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska dostała kilka batów w plecy. Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała. Następny był Kowalski.
– Czy mogę mieć dwa życzenia? – zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
– Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w pełni odkupić moją winę proszę o 100 batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
– A drugie życzenie? – zapytał sędzia.
– Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.

czytaj dalej

Kawały o mężu i żonie

Matka beszta syna, który wybrał się do klubu ze striptizem.
– Jak mogłeś! To obrzydliwe! Pewnie widziałeś tam rzeczy, których nie powinieneś zobaczyć!
– Tak – odpowiada syn – Widziałem tam ojca.


Mąż siedzi w pokoju przy komputerze, wpisuje w Google:
„Jak rozpoznać, czy moja żona to wiedźma?”
Nagle słyszy z kuchni głos żony:
– A zapytać wprost to nie łaska?!


Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną dwadzieścia lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
– ”Do: Moja ukochana żona.
Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco”.


Mąż z żoną są na zakupach.
Żona: Kochanie, patrz, jakie fajne buty znalazłam! Tylko zapomniałam portfela…
Mąż sięga po swój, żonka już się cieszy.
– Ile te buty? – pyta.
– 700.
Mąż daje jej 50 złotych i mówi:
– To weź taksówkę i leć po portfel.


Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
– Na czym polega państwa problem? – pyta Poradnik.
– Bo żona nie daje mi… – zaczyna mąż
– Uch, ty jełopie zakłamany! – przerywa żona – Ja ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie, co?!
– …nie daje mi dojść…
– O ty kutafonie wygięty! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
– …do słowa.


Mąż i żona jadą przez wieś samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni. Nagle żona zauważa stadko świń i pyta z ironią męża:
– Twoja rodzina?
– Tak. Teściowie.


Kobieta zamawia u malarza swój portret:
– Proszę mnie namalować w brylantowych kolczykach, z brylantową kolią i z szafirowymi spinkami do włosów.
– Ależ proszę pani, pani nie ma na sobie nic z tych rzeczy!
– No nie mam. Ale gdybym umarła wcześniej niż mój mąż, to on się na pewno natychmiast znowu ożeni. A ja chcę żeby tę jego drugą trafił szlag, jak będzie szukać tej biżuterii.


Młoda para pieści sie pod prysznicem i nagle dzwoni dzwonek do drzwi.
– Ewa, idź otwórz.
– Nie Adam, ty otwórz.
– Ewa, no proszę.
W końcu Ewa zawinęła się w ręcznik i poszła, a za drzwiami sąsiad. Patrzy na nią i mówi:
– Jak zrzuci pani ten ręcznik to dam pani 1000 zł.
Na to Ewa:
– 1000zł piechotą nie chodzi.
Zrzuciła ręcznik i dostała 1000 zł. Wraca do męża.
– Kto przyszedł?
– Sąsiad.
– I oddał moje 1000 zł?


Jasio mówi do mamy:
– Mamo wczoraj widziałem jak tata rozebrał panią sąsiadkę… i włożył jej…
– Nie mów Jasiu teraz! Powiesz to tacie przy kolacji, niech mu się głupio zrobi…
Kolacja.
Mama:
– No Jasiu teraz możesz dokończyć to co chciałeś mi powiedzieć.
– A wiec widziałem jak tatuś rozebrał panią sąsiadkę, i włożył jej… mamo jak nazywa się to co wkładałaś do buzi mojemu dyrektorowi?


Mąż wraca z pracy. W przedpokoju wita go żona, otoczona wianuszkiem dzieci, wrzeszczących ”tato, tato”!!!. Żona całuje go w policzek i mówi:
– Mam dla ciebie niespodziankę! Znowu jestem w ciąży, będziemy mieli szóste dziecko! Wolałbyś, żeby co to było?
– Wolałbym, żeby to był żart!!!


– Sąsiedzie, ależ w nocy szaleliście z żoną! Mało żyrandol się nam nie urwał!
– No i tak rodzą się plotki. Mnie przecież dziś w nocy wcale nie było w domu!


Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada.
– Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki!
– Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu – mówi Jasio.
– I co, powiedziała? – pyta ojciec.
– Nie wiem, jeszcze nie wróciła…


Facet mówi do żony:
– Kochanie, przynieś mi piwo.
Na to żona:
– Może jakieś magiczne słowo?
Facet:
– Hokus pokus czary mary, zapierdalaj po browary!
A na to żona:
– Hokus pokus, ence pence, zamiast ci*ki masz dziś ręce!!
Na to Facet:
– Skoro jesteś tak pyskata, dziś ominie Cię wypłata!
Żona:
– Bardzo mocne masz dziś czary, zaraz biegnę po browary!


Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle. Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni. Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch. Zdenerwowany bierze „pałę” zza drzwi i wali nią w kołdrę. Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić. Wchodzi patrzy a tam siedzi jego żona i czyta pismo i mówi:
– Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieje że już się przywitałeś.


Mąż siedzi w nocy w Internecie i ogląda porno strony myśląc, że jego żona śpi. Żona jednak się przebudziła, wstała, stanęła za nim i również ogląda. Nagle gościu słyszy:
– Stop! Pokaż poprzednie zdjęcie! Nie! Jeszcze wcześniejsze!
Przewija ekran na poprzednie zdjęcie i słyszy:
– O! Takie zasłony do kuchni chcę!


Mąż wraca z pracy wcześniej niż zwykle i zastaje żonę leżącą w pościeli.
– Co się stało, kochanie?
– Źle się czuję, więc położyłam się do łóżka.
– To dlaczego leżysz naga? Poczekaj, zaraz wyjmę z szafy twoją koszulę nocną.
– Tylko nie z szafy, tam straszy!
Mąż otwiera szafę i widzi gołego sąsiada.
– No wiesz, Stefan? Nigdy bym się po tobie tego nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz!


Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
– Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
– Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.

czytaj dalej

Kawały o lekarzu

Rozmowa w gabinecie:
– Czy ktoś w pani rodzinie cierpiał na zaburzenia psychiczne?
– Nikt nie cierpiał, wszyscy dobrze się bawili…


Wchodzi baba do ginekologa i widzi dwóch facetów ubranych w białe fartuchy. Więc mówi:
– Panie doktorze chyba jestem chora, proszę mnie zbadać.
Rozbiera się i kładzie na fotelu. Kiedy jest już po wszystkim kobieta z nadzieją pyta:
– No i jak? Wszystko w porządku?
Na to odpowiada jeden z facetów:
– Proszę poczekać na lekarza. My tu tylko okna malujemy.


Gabinet dentystyczny. Pacjent w najdroższym garniturze, ze złotym rolexem wielkości talerzyka na przegubie, spinkami z diamentami jak wiśnie, ze stojącymi obok dwoma ochroniarzami o byczych karkach. Dentysta prosi na fotel i każe otworzyć usta. Patrzy, zagląda, wreszcie mówi:
– Ale w czym mogę panu pomóc? Bo tu same tylko złote zęby, diamentowe koronki… Coś niesamowitego! Czego pan ode mnie oczekuje?
– Sam pan widzi, doktorze, jak to wygląda – odpowiada pacjent. Alarm chciałbym założyć…


Przychodzi Marian do lekarza. Lekarz zbadał go i mówi:
– Nie pić, nie palić, nie denerwować się.
Marian wstaje i kieruje się do wyjścia.
– Dlaczego pan wychodzi?
– Żeby się nie zdenerwować!


Przychodzi facet do lekarza.
– Co panu jest? – pyta doktor.
Pacjent nie odpowiada, tylko siada na podłodze. Kładzie głowę twarzą do podłogi i zakłada prawą nogę na kark. Następnie wygina lewa nogę i tak samo kładzie ją na karku.
– Widzi pan, doktorze? – stęka – Kiedy tak to robię, to mnie wszędzie boli!


– Trudno mi zdiagnozować konkretną przyczynę dolegliwości, ale myślę, że to wina nadużywania alkoholu.
– Dobrze Panie doktorze, przyjdę gdy będzie Pan trzeźwy.


Lekarz mówi pacjentowi:
– Zdiagnozowano u pana poważną chorobę.
– Tylko nie to!
– Ale dzięki zdrowej diecie i regularnym ćwiczeniom można ją pokonać.
– TYLKO NIE TO!


Sala operacyjna. Wszystko jest już gotowe na złożoną operację chirurgiczną, pacjent leży, przychodzi chirurg. Pacjent patrzy uważnie i mówi do chirurga:
– Doktorze, chyba już was gdzieś widziałem.
Anestezjolog tymczasem zaczyna usypiać pacjenta. Chirurg zaś zakłada rękawiczki i odpowiada:
– Tak, tak, pamiętam, pamiętam… Poznałem cię od razu. To ty mnie oszukałeś i sprzedałeś mi dyplom ukończenia studiów medycznych za cenę dwukrotnie wyższą od rynkowej.


Rozmawia dwóch kolegów.
– Co Ty dzisiaj taki skacowany?
– Lekarz mi zalecił kieliszek czegoś mocnego przed wejściem do łózka
– I to od jednego kieliszka?
– Budziłem się kilka razy na siku


Lekarz dzwoni do swojego pacjenta:
– Witam Pana, przyszły wyniki badań. Mam dobre i złe wieści.
– O cholera! Jak brzmią dobre wieści?
– Według badań zostało Panu 24h życia.
– To straszne! Co może być gorszego?
– Próbuję się z Panem skontaktować od wczoraj.


Na porodówce pielęgniarka podchodzi do mężczyzny:
– Gratuluję, ma Pan syna, 3700.
Mężczyzna wyjmuje portfel i mówi:
– Nawet niedrogo.


Przychodzi blondynka z synem do lekarza, i mówi:
– Mój syn połknął długopis.
– Niech pisze ołówkiem – odpowiada lekarz.


Na izbie przyjęć:
– Dzień dobry ma Pan kapcie?
– Dzień dobry mam.
– Szlafrok?
– Tak.
– Pościel jest?
– Jest.
– Poduszka, kołdra, materac?
– Tak, wziąłem.
– Dobrze, a kim jest ten pan obok w białym kitlu?
– Na wszelki wypadek wziąłem też lekarza jakbyście nie mieli.


– Byłem u dentysty.
– Nie będziesz mógł teraz jeść przez 2 godziny.
– Przez tydzień nie będę mógł jeść, tyle zapłaciłem.


Na szpitalnym łóżku leży pacjent.
Podchodzi do niego lekarz i mówi:
– Proszę pana, mam w końcu diagnozę, jest pan chory na raka. Zostało panu niewiele ponad tydzień życia.
Na to pacjent, widać domyślający się, że taka będzie ta diagnoza mówi:
– Panie doktorze, mam jednak do pana ogromną prośbę, jak przyjdzie moja rodzina, to powie im pan, że umieram na AIDS.
– Dobrze – mówi lekarz. – Ale jest w tym jakiś cel?
– Oczywiście, panie doktorze. Jak pan tak powie, to będę pierwszym w mieście, który umrze na tę chorobę. Po drugie, nikt już nie dotknie mojej żony. A po trzecie, wszyscy Ci, którzy ją do tej pory mieli powieszą się.


U psychiatry.
– Doktorze, trzęsą mi się ręce.
– Pijesz?
– Piłem.
– Palisz?
– Paliłem.
– Więc rzuciłeś?
– Nie, dopiero mam zamiar.
– Widzisz, a organizm już się wystraszył.


Pożar w szpitalu.
Przyjechali strażacy, zgasili. Dowódca zdaje relację ordynatorowi:
– Pożar ugaszony, ale są poszkodowani. W sumie 8 osób, 5 odratowaliśmy, 3 niestety zginęły.


Słysząc to, lekarz zemdlał. Ocucili go, dochodzi pomału do siebie i mówi:
– Jak to 5 odratowaliście? Przecież gasiliście kostnicę…

czytaj dalej

Kawały o Jasiu

Pani w szkole pyta Jasia:
– Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
– Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
– Nie wiem – odpowiada zdziwiona nauczycielka.
– To co mnie pani swoją bandą straszy?


Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta:
– Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
– Musiałem prowadzić krowę do byka!
– A nie mógł tego zrobić ojciec?
– Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!


Jasio chwali się koleżance:
– Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka!
– Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!


Idzie Jasiu ze szkoły i spotyka księdza . Mówi mu ”dzień dobry” na co ksiądz:
– Nie mam na ciebie drogie dziecko czasu.
Jasiu idzie do domu i mówi mamie:
– Mamo mamo dzisiaj spotkałem księdza i powiedziałem mu ”dzień dobry”. Na to mama:
– Jasiu księdzu nie mówi się ”dzień dobry” tylko ”niech będzie pochwalony”.
Następnego dnia Jasiu idzie do szkoły i spotyka pana ze świnią i mówi mu ”niech będzie pochwalony”
Na to pan ze świnią:
– Nie mam na ciebie drogie dziecko czasu.
– Jasiu idzie do domu i mówi mamie:
– Mamo, mamo dzisiaj spotkałem pana ze świnią i powiedziałem mu ”niech będzie pochwalony”.
Na to mama:
Jasiu panu ze świnią nie mówi się ”niech będzie pochwalony” tylko”potrzymać panu?”.
Następnego dnia Jasiu spotyka pana, który sika i pyta się go:
– Potrzymać panu?


Jasiu miał odrobić zadanie domowe. Przychodzi do domu i pyta taty:
– Pomóż mi zrobić zadanie!
Tata:
– Spadaj!
Jasiu zapisał to w zeszycie.
Pyta się mamy:
– Odrobisz ze mną zadanie?
– Spadaj, kluski gotuję!
Zapisał to.
Usłyszał, jak na podwórku chłopiec mówi do dziewczynki:
– Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej.
Też to zapisał. Dowiedział się, że w kościele mówi się: ”amen” i to też zapisał.
Na drugi dzień pani prosi Jasia, aby przeczytał zadanie.
– Jasiu, przeczytaj zadanie.
Jaś:
– Spadaj!
Pani:
– Jasiu!
Jaś:
– Spadaj, kluski gotuję!
Pani:
– Jasiu, bo pójdziemy do pani dyrektor!
Jaś:
– Podwieźć cię rowerkiem? Będzie szybciej!
Pani:
– Jasiu, ty mnie do grobu doprowadzisz!
Jasiu:
– Amen.


– Tatusiu, UFO to nasi przyjaciele czy wrogowie?
– A czemu pytasz, Jasiu?
– Bo przyleciał taki wielki statek i zabrał babcię.
– Aaa, to w takim razie przyjaciele.


Mama dała Jasiowi ostatnie pięćdziesiąt złotych złotych na zakupy, do wypłaty było jeszcze dwa tygodnie, i mówi:
– Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu, ale po drodze spodobał mu się misiek za całe pięćdziesiąt złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
– Jasiu coś Ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania, a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
– Kup pan misia.
– Spadaj chłopcze.
– Bo będę krzyczał.
– Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
– Oddaj misia.
– Nie oddam.
– Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał. Matka do Jasia:
– Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
– Ja w sprawie Misia.
– Spadaj, już nie mam kasy!


Jasiu pyta brata:
– Kto najdalej rzuca tarczą?
A na to starszy brat:
– Nie wiem … A ty wiesz?
– Tak wiem.
– Kto?.
– Kelner jak się mu podstawi nogę.


Jasio się pyta ojca:
– Tato dlaczego babcia się tak trzęsie?
– Nie gadaj tyle, tylko zwiększaj napięcie


Na lekcji pani dała dzieciom zadanie domowe zrobić pułapkę na myszy. Na drugi dzień pani sprawdzała wykonaną pracę.Podchodzi do Jasia i pyta:
– Dlaczego twoja praca to tylko deseczka?
Jasio tłumaczy:
– Przychodzi myszka, bierze deseczkę w łapki wali się nią po głowie krzycząc ”nie ma serka! Nie ma serka!”


Ojciec złości się na Julkę:
– Julia! Dlaczego nazywasz swojego brata głupkiem? Idź zaraz do niego i powiedz, że żałujesz. No już!
– Jasiu. – mówi Julka spuszczając głowę – Bardzo żałuję, że jesteś głupkiem.


Pani w szkole zadała pracę domową. Jasiu wraca do domu i idzie do taty z prośbą o pomoc w zadaniu.
– Tato jakie będzie pierwsze zdanie?
– Nie mam czasu czytam gazetę.
Jaś pyta mamy:
– Jakie będzie drugie zdanie?
Mama usłyszała ”Jakie będzie drugie danie i powiedziała”
– Świnia w galarecie.
Jaś idzie do siostry,która w szafie rozmawiała przez telefon. Jaś pyta:
– Jakie będzie trzecie zdanie?
– Wezmę wózek, będzie szybciej.
W szkole:
Nauczycielka:Jasiu przeczytaj pracę domową.
Jaś: Nie mam czasu czytam gazetę.
N: Kim ja dla ciebie jestem?!
J:Świnia w galarecie.
N: Jasiu,idziemy do dyrektora!
J: Wezmę wózek będzie szybciej.


Pani w szkole pyta dzieci o ich zwierzątka. Podchodzi do Jasia:
– Jasiu, a Ty masz może pieska?
– Mieliśmy kiedyś pieska, proszę pani, ale go zabiliśmy, bo ja nie jadłem mięsa, ojciec też nie jadł i matka też nie jadła, a dla jednego psa mięsa nie będziemy kupować.
– Jezu Jasiu to straszne, a kotka nie masz?
– Mieliśmy też kotka, ale go zabiliśmy, bo ja mleka nie piłem, tata też nie pił i mama też nie piła, a dla jednego kota nie będziemy kupować.
– Jasiu co Ty mówisz? Przyjdź jutro z mamą.
– Miałem kiedyś mamę ale się jej z tatą pozbyliśmy no bo ja jeszcze nie bzykam, a tata już nie może to dla sąsiada nie będziemy trzymać.


Jaś przychodzi do domu i mówi mamie:
– Mamo, wszyscy się ze mnie w szkole wyśmiewają, że jestem gruby.
Na to mama:
– Jasiu, oczywiście, że nie jesteś gruby. Tylko szybko zjedz zupę bo wanna mi potrzebna.


Został Jasiu wezwany do sądu za rozwalenie domu sąsiadowi.
Sąd pyta sąsiada:
– Co się stało?
– Jasiu rozwalił mi chałupę.
– Nie, to nie prawda. – mówi Jasiu.
– No dobrze, co masz na swoją obronę Jasiu?
– Czołg w stodole.

czytaj dalej

Kawały o blondynkach

Podczas dłuższej jazdy pociągiem blondynka wychodzi do toalety, po czym nie może trafić do swojego przedziału. Stoi na korytarzu i płacze. Podchodzi do niej inny pasażer i pyta:
– Co się stało?
Po czym blondynka mówi:
– Nie mogę znaleźć mojego przedziału. Może sobie Pani przypomni coś szczególnego z tego przedziału, to go znajdziemy.
Po dłuższym zastanowieniu blondynka woła:
– Już wiem, za oknem było jezioro!


Dwie blondynki jadą do lasu po choinkę. Po kilku godzinach błąkania się po świerkowym zagajniku, jedna mówi do drugiej:
– Wiesz co? Bierzmy pierwszą lepszą, nawet bez bombek i wracajmy do domu!


Blondynka wsiada do autobusu. Nagle słyszy, że w torebce dzwoni jej telefon.
Szuka, szuka i nie może znaleźć. Cała wściekła rzuca torebką i krzyczy na cały autobus:
– Ja pie**ole! Pewnie znowu zostawiłam na przystanku!


Mąż dzwoni do biura, w którym pracuje jego żona blondynka:
– Słuchaj – mówi podekscytowany. Wróciłem wcześniej do domu i wyobraź sobie – tragedia! Twoja mama, a moja teściowa weszła na drzewo a konar, na którym stanęła, złamał się i ona zginęła!
Na to blondynka:
– Niemożliwe. A pod drzewem szukaliście?


Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 20 km pasów, w drugim dniu 5 km pasów, a w trzecim tylko 1 km. W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi:
– Co się z panią dzieje? Coraz wolniej pani pracuje!
– Że ja wolno pracuję? Po prostu do wiadra z farbą mam coraz dalej.


Blondynka dzwoni na policję ,żeby zgłosić,że okradziono jej samochód:
– Ukradli tablicę rozdzielczą, kierownicę, pedał hamulca, a nawet pedał gazu…
Za chwilę ponowny telefon:
– Już nie ważne, przez pomyłkę usiadłam na tylne siedzenie.


Blondynka u doktora:
– Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
– Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią..
– A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
– Nie! Posmaruje to miejsce, gdzie panią użądlił!
– Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
– Kretynko! Posmaruje tą część ciała, w którą cię uciął!
– To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
– Który konkretnie?
– A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie…


Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:
– W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo – drzewo, zawracam – drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się – drzewo…
– Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.


Blondynka skarży się koleżance:
– Wyobraź sobie, moja siostra urodziła dziecko i nie napisała mi czy dziewczynkę, czy chłopca. Teraz nie wiem, czy jestem ciocią czy wujkiem….


Blondynka jedzie samochodem autostradą A2. Udało jej się włączyć radio i tam słyszy: „Podajemy ważny komunikat dla kierowców jadących autostradą A2. Według wiarygodnych, przed chwilą otrzymanych informacji, autostradą ową jedzie samochód w przeciwnym kierunku”. Blondyna spogląda przez okno swojego samochodu i mruczy do siebie:
– I to niejeden


Dziennik z podróży blondynki:
Dzień 1. Poznałam kapitana
Dzień 2. Jestem miła dla kapitana
Dzień 3. Kapitan jest dla mnie miły
Dzień 4. Kapitan zaprasza mnie na kolacje
Dzień 5. Kapitan powiedział, że jeśli się mu nie oddam, to wysadzi cały statek
Dzień 6. Uratowałam 600 osób


Jedzie blondynka w wełnianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i się pyta:
– Czemu pani ma wełnianą czapkę, a nie kask?
– Proszę pana, ja zrobiłam taki eksperyment. Z dwunastego piętra zrzuciłam wełnianą czapkę i kask. Kask się połamał, a czapka była cała.


Miałem zrobić ankietę jakiego szamponu najwięcej używają dziewczyny pod prysznicem, ponad 98% odpowiedziało:
– Jak ty tutaj k***a wlazłeś?!


czytaj dalej

Kawały dla dorosłych! 😂 Żona, mąż i sexy 18-latka 😂

Najlepsze kawały dla dorosłych!

W tym odcinku czeka Cię prawdziwa uczta śmiechu! 😂 Zebraliśmy kilka genialnych dowcipów o małżeństwie, relacjach, a także codziennych absurdach, które rozbawią Cię do łez. A historia o żonie, mężu i 18-latce? To tylko jedna z wielu perełek, które usłyszysz! 😄

Ten film to idealna mieszanka humoru – od małżeńskich nieporozumień, przez zabawne tłumaczenia i zazdrość, aż po totalnie zaskakujące puenty. Każdy dowcip to inna historia, ale wszystkie mają jedno wspólne: gwarantowany śmiech! 🤣

W tym filmie znajdziesz m.in.:
👉 jak mąż tłumaczył się z 18-latki w łóżku 😅
👉 żonę, która miała dość, a potem wzięła sprawy w swoje ręce 😂
👉 parę po latach małżeństwa, która wciąż potrafi się zaskoczyć 😉
👉 i kilka bonusowych żartów o Jasiu i teściowej, których nie da się zapomnieć! 😆

🎧 Idealny do posłuchania w tle – w pracy, w domu czy też w aucie. Kilka minut czystego relaksu, a przede wszystkim dobrego humoru gwarantowane!

👇 Kliknij poniżej i sprawdź, jak zakończyła się historia z 18-latką – oraz inne równie zabawne kawały z tego odcinka!

A jeśli Ci się spodoba, koniecznie zajrzyj do naszych pozostałych filmów – znajdziesz tam masę dowcipów o blondynkach, teściowej, góralach i małżeństwie! 😂

Jak zareaguje teściowa❓ Padniesz ze śmiechu 🤣 Najśmieszniejsze kawały 😂 To rozbawi każdego🤣

DOWCIP DNIA 😂 Czy blondynka pływa bez majtek❓ Obejrzyj i dowiedz się 🤣 Mix najlepszych żartów 😂

👉 Dlaczego GÓRAL nie chce iść z żoną do łóżka? 😲😂 Najlepsze kawały o GÓRALACH!🤣

czytaj dalej

Śmieszne słowa po słowacku 😂

Zabawne słowa po słowacku!

Kto by pomyślał, że słowacki język może być aż tak zabawny! 😂 Jeśli lubisz językowe ciekawostki, ten film to prawdziwa gratka – 30 słówek, które brzmią dla Polaków po prostu przekomicznie! 😄

Niektóre z nich brzmią tak, że nie sposób się nie uśmiechnąć – gwarantujemy salwy śmiechu i kilka „cooo?! naprawdę tak się mówi?” po drodze! 🤭

📚 W filmie usłyszysz takie perełki jak:
• bluźnierstwo – rúhanie
• śpioszki – dupačky
• grypa – chrípka
• lody – zmrzlina 🍦
• zegarek – hodinky ⌚
• pomidor – paradajka 🍅
• powieść – román
• zdenerwowany – rozčúlený 😤
• spadochron – padák 🪂
• szlafrok – župan 😆 – i nie tylko!

👇 Kliknij poniżej i posłuchaj wszystkich zabawnych słów po słowacku!

A jeśli spodoba Ci się ten odcinek, koniecznie zobacz też nasze inne filmy ze śmiesznymi słówkami w różnych językach, jak i naszych kultowych beczkowych dowcipów. Gwarantowany ubaw bez granic! 🌍🤣

25 NAJŚMIESZNIEJSZYCH słów po czesku 😂😆

Jak dyrektor wykorzysta sekretarkę❓🤣 Najlepsze kawały o blondynkach 😂🤣 Blondynki w akcji 😮🤣

Co blondynka da chłopakowi na urodziny❓🤣 Kawały o relacjach damsko-męskich 😂🤣 Zabawne żarty 😂

czytaj dalej