Kawa艂y o blondynkach

Podczas d艂u偶szej jazdy poci膮giem blondynka wychodzi do toalety, po czym nie mo偶e trafi膰 do swojego przedzia艂u. Stoi na korytarzu i p艂acze. Podchodzi do niej inny pasa偶er i pyta:
– Co si臋 sta艂o?
Po czym blondynka m贸wi:
– Nie mog臋 znale藕膰 mojego przedzia艂u. Mo偶e sobie Pani przypomni co艣 szczeg贸lnego z tego przedzia艂u, to go znajdziemy.
Po d艂u偶szym zastanowieniu blondynka wo艂a:
– Ju偶 wiem, za oknem by艂o jezioro!


Dwie blondynki jad膮 do lasu po choink臋. Po kilku godzinach b艂膮kania si臋 po 艣wierkowym zagajniku, jedna m贸wi do drugiej:
– Wiesz co? Bierzmy pierwsz膮 lepsz膮, nawet bez bombek i wracajmy do domu!


Blondynka wsiada do autobusu. Nagle s艂yszy, 偶e w torebce dzwoni jej telefon.
Szuka, szuka i nie mo偶e znale藕膰. Ca艂a w艣ciek艂a rzuca torebk膮 i krzyczy na ca艂y autobus:
– Ja pie**ole! Pewnie znowu zostawi艂am na przystanku!


M膮偶 dzwoni do biura, w kt贸rym pracuje jego 偶ona blondynka:
– S艂uchaj – m贸wi podekscytowany. Wr贸ci艂em wcze艣niej do domu i wyobra藕 sobie – tragedia! Twoja mama, a moja te艣ciowa wesz艂a na drzewo a konar, na kt贸rym stan臋艂a, z艂ama艂 si臋 i ona zgin臋艂a!
Na to blondynka:
– Niemo偶liwe. A pod drzewem szukali艣cie?


Zatrudnili blondynk臋 przy malowaniu pas贸w. W pierwszym dniu namalowa艂a 20 km pas贸w, w drugim dniu 5 km pas贸w, a w trzecim tylko 1 km. W tym samym dniu wzywa j膮 szef i m贸wi:
– Co si臋 z pani膮 dzieje? Coraz wolniej pani pracuje!
– 呕e ja wolno pracuj臋? Po prostu do wiadra z farb膮 mam coraz dalej.


Blondynka dzwoni na policj臋 ,偶eby zg艂osi膰,偶e okradziono jej samoch贸d:
– Ukradli tablic臋 rozdzielcz膮, kierownic臋, peda艂 hamulca, a nawet peda艂 gazu…
Za chwil臋 ponowny telefon:
– Ju偶 nie wa偶ne, przez pomy艂k臋 usiad艂am na tylne siedzenie.


Blondynka u doktora:
– Niech mi pan pomo偶e! Trzmiel mnie u偶膮dli艂!
– Spokojnie, zaraz posmarujemy ma艣ci膮..
– A jak go pan doktor z艂apie? Przecie偶 on ju偶 polecia艂!
– Nie! Posmaruje to miejsce, gdzie pani膮 u偶膮dli艂!
– Aaaa! To by艂o w parku, przy fontannie, na 艂awce pod drzewem.
– Kretynko! Posmaruje t膮 cz臋艣膰 cia艂a, w kt贸r膮 ci臋 uci膮艂!
– To trzeba by艂o od razu tak m贸wi膰! W palec mnie u偶膮dli艂. Bo偶e, jak to boli!
– Kt贸ry konkretnie?
– A sk膮d mam wiedzie膰? Wszystkie trzmiele wygl膮daj膮 podobnie…


Blondynka wraca roztrz臋siona do domu i m贸wi do swojego ch艂opaka:
– W og贸le nie da si臋 je藕dzi膰 po tym mie艣cie! Skr臋cam w lewo – drzewo, zawracam – drzewo, wsz臋dzie drzewo. Naciskam hamulec, pr贸buj臋 cofn膮膰, odwracam si臋 – drzewo…
– Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.


Blondynka skar偶y si臋 kole偶ance:
– Wyobra藕 sobie, moja siostra urodzi艂a dziecko i nie napisa艂a mi czy dziewczynk臋, czy ch艂opca. Teraz nie wiem, czy jestem cioci膮 czy wujkiem….


Blondynka jedzie samochodem autostrad膮 A2. Uda艂o jej si臋 w艂膮czy膰 radio i tam s艂yszy: „Podajemy wa偶ny komunikat dla kierowc贸w jad膮cych autostrad膮 A2. Wed艂ug wiarygodnych, przed chwil膮 otrzymanych informacji, autostrad膮 ow膮 jedzie samoch贸d w przeciwnym kierunku”. Blondyna spogl膮da przez okno swojego samochodu i mruczy do siebie:
– I to niejeden


Dziennik z podr贸偶y blondynki:
Dzie艅 1. Pozna艂am kapitana
Dzie艅 2. Jestem mi艂a dla kapitana
Dzie艅 3. Kapitan jest dla mnie mi艂y
Dzie艅 4. Kapitan zaprasza mnie na kolacje
Dzie艅 5. Kapitan powiedzia艂, 偶e je艣li si臋 mu nie oddam, to wysadzi ca艂y statek
Dzie艅 6. Uratowa艂am 600 os贸b


Jedzie blondynka w we艂nianej czapce na motorze.
Policjant zatrzymuje motor i si臋 pyta:
– Czemu pani ma we艂nian膮 czapk臋, a nie kask?
– Prosz臋 pana, ja zrobi艂am taki eksperyment. Z dwunastego pi臋tra zrzuci艂am we艂nian膮 czapk臋 i kask. Kask si臋 po艂ama艂, a czapka by艂a ca艂a.


Mia艂em zrobi膰 ankiet臋 jakiego szamponu najwi臋cej u偶ywaj膮 dziewczyny pod prysznicem, ponad 98% odpowiedzia艂o:
– Jak ty tutaj k***a wlaz艂e艣?!


Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s膮 oznaczone *